Rekuperacja

Czym jest, dlaczego warto ją zrobić, czy są jakieś alternatywy…? Jakie zagrożenia na nas czyhają? Dziś kilka słów o rekuperacji…

REKUPERACJA to wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła. Jest alternatywą dla wentylacji grawitacyjnej, która przy stosowanej dziś szczelności przegród przestaje być efektywna i nie gwarantuje odpowiedniego przepływu powietrza w naszych domach. Rekuperację można i należy stosować w domach ze szczelnymi oknami, domach energooszczędnych oraz pasywnych (wówczas wraz z gruntowym wymiennikiem ciepła).

Działającej rekuperacji nie słychać i nie czuć, ale za to od razu czuć, gdy rekuperacja nie działa.

DLACZEGO WARTO?

Dlaczego rekuperacja jest najczęściej wybieranym rozwiązaniem? Wentylacja grawitacyjna zasysa powietrze przez kominy dzięki konwekcji (ruchowi powietrza wywołanego jego różnicą gęstości i ciśnienia). Jak pisaliśmy w zeszłym tygodniu, dzisiejsze warunki techniczne wymagają określonego niskiego współczynnika przenikalności cieplnej okien.

Zarówno okna, jak i inne elementy budynków wykorzystują technologie niwelujące mostki termiczne. To świetna sprawa, zarówno dla naszych portfeli, jak i środowiska. Ale! brakuje przez to jedynej rzeczy, która napędza wentylację grawitacyjną… dopływu powietrza z zewnątrz! 

Stąd krótka droga do nieefektywnej wentylacji – zbyt dużej wilgotności w pomieszczeniach, skraplania wody na szybach, pleśni, złego samopoczucia mieszkańców. Przekonał się o tym każdy, kto widział efekty wymiany okien na nowe i szczelne w starym budownictwie. Dodatkowo wentylacja grawitacyjna wychładza dom…

DZIAŁANIE

I wtedy wchodzi rekuperacja, cała na biało. Efektem jej działania jest nie tylko mierzalny napływ świeżego powietrza, ale również jego ogrzewanie. Rekuperacja umożliwia usuwanie z domu wilgotnego, zanieczyszczonego powietrza nasyconego CO2. Natomiast świeże, nawiewane jest ogrzewane w wyniku odzysku części ciepła z powietrza „zużytego”.

Dodatkowo zamontowany oczyszczacz może oczyścić powietrze z pyłków i zanieczyszczeń, a rekuperator z entalpicznym wymiennikiem ciepła (ERV) lub opcjonalny nawilżacz zapobiegają przesuszeniu powietrza. Te urządzenia montowane są w pomieszczeniach technicznych, więc nie grozi nam pogorszenie estetyki wnętrz. 

Cały system przewodów rozprowadzony jest w przestrzeni międzykondygnacyjnej, a jedyne co widzimy, to estetyczne anemostaty widoczne na sufitach oraz czerpnię i wyrzutnię na elewacji budynku.

JAKIE SĄ ALTERNATYWY?

Chcielibyśmy zaprezentować Wam gamę alternatywnych rozwiązań, lecz niestety… przy wymaganej szczelności okien, zanieczyszczonym powietrzu w wielu miastach, coraz częstszych alergiach oraz jednoczesnej świadomości Inwestorów i chęci posiadania zdrowego mikroklimatu w swoich czterech kątach – rekuperacja pozostaje najlepszym wyborem.

Nawiewniki okienne nie tylko osłabiają szczelność okien (a przecież płacimy ekstra, by były szczelne i nie powodowały utraty ciepła, czyż nie?), ale też nie oczyszczają powietrza i nie ogrzewają go. Możliwości regulacji napływu powietrza są bardzo ograniczone. Nawiewniki ścienne, ze wszystkimi powyższymi wadami, dosłownie dziurawią nasze ściany i ze względu na wątpliwą estetykę stanowią wyzwanie dla miejsca ich montażu.

Producenci nawiewników mimo starań, m.in. o poprawę aspektu wizualnego czy możliwości montażu filtrów, niestety nie dorównują parametrami w zakresie efektywności wentylacji. Często ilość napływającego powietrza zależna jest od wielu czynników i jest mało wymierna dla konkretnej inwestycji. Zatem trochę poprawiamy ciąg wentylacji grawitacyjnej, ale o ile i czy…?

Są też inwestorzy, którzy decydują się na brak – rekuperacji oraz nawiewników. Liczą na samodzielne częste wietrzenie pomieszczeń, rozszczelnienie okien lub mikrowentylację. Z pewnością jest to sytuacja lepsza niż brak jakiegokolwiek wietrzenia, ale dla zapewnienia prawdziwie świeżego powietrza w domu, konieczna jest ciągłość wentylacji.

Wietrzenie pomieszczeń choćby raz na godzinę niestety nie poprawi ciągłej cyrkulacji powietrza. Nie wspominając o najgorszej części – zimą niepotrzebnie w ten sposób wychłodzimy dom. A rachunki rosną…

Zagrożenia?
A owszem, są. Głównie wynikające z chęci oszczędzenia.

Niestety, powstało wiele firm, w których tzw. eksperci próbują swoich sił w montażu rekuperacji. Inwestorzy przekonani, że jest to tylko kwestia doprowadzenia do domu powietrza rurkami (Sic!) mogą nie spodziewać się problemów.

A problemy mogą wynikać m.in. z:

  • źle dobranych średnic przewodów,
  • nieodpowiedniej ich długości,
  • źle dobranego rekuperatora,
  • złych obliczeń prędkości przepływu powietrza,
  • niewłaściwej regulacji anemostatów,
  • chęci oszczędzenia na ilości i jakości materiału.

Technologia naprawdę poszła do przodu i choćby materiał, z którego wykonane są rury ma znaczenie. Odpowiedni projekt jest kluczowy.

Oszczędzając na rekuperacji narażamy się na głośną, nieefektywną pracę.

Jakie mieliście obawy podczas wyboru wentylacji w Waszych domach i jakiego wyboru ostatecznie dokonaliście? Nasi inwestorzy najczęściej stawiają na rekuperację. A może właśnie mierzysz się z tym trudnym wyborem? Temat jest bardzo obszerny, pytajcie – chętnie pomożemy i doradzimy w wyborze odpowiedniego rozwiązania.